Nie umiem, nienawidzę się rozstawać z nikim i z niczym, co niechcący pokochałem. Nigdy nie myślałem, że będę zdolny do tak bezinteresownego uczucia, jakim jest miłość. Jednak kiedy ją poznałem wszystko się zmieniło. Chciałem stać się lepszy dla niej, bo wiedziałem, że na to zasługuje, a teraz? Nic nie jest dla mnie ważne, nic już mnie nie obchodzi, nic i nikt nie jest w stanie obudzić we mnie tak silnych uczuć, co ona.
Może Ludmiła ma rację. Może nie warto kochać, bez sensu się przejmować, bo miłość potrafi tylko ranić. Jedno wiem na pewno - uczucia są przereklamowane, a życie bez miłości dużo prostsze. Powinienem patrzeć na to z tej strony. Nikt nie będzie wymagał ode mnie zmiany, nikt nie będzie w stanie wymusić na mnie czegokolwiek i w końcu nikt nie będzie mnie oceniał.