- Po co go tu zaprosiłaś? - pyta próbując opanować gniew. Wpatruję się w ziemie. Nie mogę pojąć dlaczego czuję się jak na przesłuchaniu.
- Wydaję mi się, że to ja powinnam zadawać pytania. - prostuję. Diego patrzy na mnie wymownie, dając mi do zrozumienia, że chce usłyszeć odpowiedź na swoje pytanie. - Miałam powód.
- Chcę poznać ten powód. - otwiera sobie furtkę, po czym wchodzi na podwórko. Staje przede mną.
- Proszę, już dość. On był twoim przyjacielem, dlaczego teraz traktujesz go jak wroga?
- Uwierz mi, też mam swój powód...