Dziewczyna weszła do wnętrza budynku tym samym skupiając całą uwagę Hiszpana na mojej osobie. Spojrzał mi w oczy wzrokiem, którego nie potrafiłam rozszyfrować, był jakby połączeniem zmartwienia i zdenerwowania. Przeczesał nerwowo włosy ręką.
- Dlaczego taka jesteś? - prawie krzyknął. Chyba nie spodobało mu się moje zachowanie. Było mi trochę głupio, jednak zaraz przypomniałam sobie, że mi też nie podobał się widok jego i Ludmilly.
- Nie wiesz dlaczego? Trochę tego jest. Zacznijmy od tego, że przyprowadziłeś ją tu, w ogóle mnie nie uprzedzając, a skończmy na waszych czułych szeptach i "przytulaskach".