niedziela, 30 sierpnia 2015

Rozdział XVII


Tak, jak myślałam - zaczyna się istne piekło. Gdy tylko zatrzaskują się drzwi,  przekręca zamek w drzwiach. Nie mogę opisać tego co czuję. Serce zaczyna mi szybciej bić, pojedyncze skręty atakują mój żołądek, a w gardle tworzy się "gula". Umysł rozjaśnia mi jeszcze myśl o ucieczce; do pokoju, na zewnątrz, gdziekolwiek. Jednak wiem, że i tak nie zdołam uniknąć nieuniknionego.
Podchodzi do mnie i milczy. Wzrok utkwiony we mnie nic nie ukazuje. Wygląda jakby nad czymś się zastanawiał. Te chwile niepewności jeszcze bardziej wzbudzają we mnie poczucie zagrożenia. Niespodziewanie policzkuje mnie tak, mocno, że upadam. Nie krzyczę, robię to co zawsze - liczę.
Sekundę za sekundą, minutę za minutą. Przynajmniej kiedy to robię, czuję jakbym po prostu stała obok i obserwowała. Widzę jak ciągnie mnie za włosy, rzuca na ziemię, kopie, ale czuję że to nie ja...

niedziela, 9 sierpnia 2015

Rozdział XVI cz. 2


Po cudownym dniu z Diego, wieczór musiał się źle skończyć... 
*
Chłopak odprowadza mnie do domu. Mocniej ściskam jego dłoń bojąc się momentu, gdy przyjdzie mi się z nią rozstać. Właśnie dochodzimy do drzwi, kiedy ten niezwykle przystojny brunet uśmiecha się promiennie w moją stronę. Chyba tak samo, jak ja cieszy się z wyjaśnienia całej sytuacji. Ten krótki czas naszej niezgody na pewno wpłynął na mnie w jakimś stopniu. Przez najbliższy czas nie chcę przeżywać tego ponownie...
Diego niespodziewanie łapie mnie za ramiona i delikatnie popycha na drzwi . Jednym ruchem oplata moją talie dłońmi. Nawet nie zauważam momentu, gdy powoli zaczyna zmniejszać odległość między naszymi ustami.