niedziela, 5 lipca 2015

Rozdział XVI cz.1


Nie mogłam nic powiedzieć, gdyż po tej informacji stałam w osłupieniu patrząc Mu w oczy. Co za ironia, że osobą, która wszystko mu powiedziała była Natalia. Wcześniej pewnie pomyślałabym, że to ostatnia osoba od której Diego może dowiedzieć się czegokolwiek.
- Posłuchaj, - powiedział łagodnie. - wiem, że zdenerwowała cię ta cała sytuacja z Ludmillą, ale nie mówiłem ci, że przyjdzie, bo byłem pewny, że zostaniesz wtedy w domu. Chciałem, żebyście lepiej się poznały, a może nawet polubiły. Przytuliłem ją wtedy, bo powiedziała mi, że spróbuje się z tobą zaprzyjaźnić. Chociaż teraz nie jestem pewny, czy nadal będzie podchodzić do tego z entuzjazmem...
Usiadłam na ławce i zakryłam twarz dłońmi. Chciałam się ukryć, tak by nie widział jak bardzo jest mi głupio, choć i tak wiedziałam, że jest to bezcelowe. Diego kucnął przede mną, złapał mnie za podbródek i uniósł go delikatnie ku górze tak, że musiałam spojrzeć mu w oczy. Widziałam jak jego zawiedziony wzrok błądzi gdzieś po mojej twarzy. Lekko zmarszczyłam brwi i głośno westchnęłam,
- Przepraszam. - wydukałam cichym, wręcz głuchym szeptem. Tak wiele chciałam mu powiedzieć, tyle rzeczy wytłumaczyć, a jedyne co zdołałam z siebie wydusić to jedno, nędzne "przepraszam". 
- Dlaczego? - zapytał nie spuszczając ze mnie wzroku. - Dlaczego mi nie ufasz? Dlaczego we mnie wątpisz? Dlaczego sądzisz, że potrafiłbym cię skrzywdzić?
- Diego... Ja po prostu... Widząc cię z nią nie mogłam inaczej zareagować. Musisz wiedzieć, że w takich sytuacjach, będę miała wątpliwości. - wyrzuciłam z siebie. Jego oczy wydały mi się jeszcze bardziej zatroskane, pełne smutku.  
- Rozumiem, ale to boli. Wiem, że ze względu na moją przeszłość, na razie nie jesteś w stanie do końca mi zaufać. - wyjaśnił i usiadł obok mnie. Po chwili objął mnie ramieniem, a ja momentalnie się w niego wtuliłam. - Dlatego cały czas będę się starał nie dawać ci powodów do zazdrości, byś w końcu mogła w pełni mi zaufać. 
 Pocałował mnie w czoło i już wtedy wiedziałam, że nareszcie mu wierzę. Tak, wierzę mu we wszystko, począwszy od  słów "Kocham cię", a skończywszy na jego tłumaczeniach i wyjaśnieniach. Bałam się, że mnie nie zrozumie i będzie zły, ale teraz wiem, że mogę powiedzieć mu co czuję i nie bać się odrzucenia. Kocham go, a on kocha mnie i tylko to się teraz liczy.
- Co nie oznacza, że pochwalam twoje pijackie zabawy. - rzucił śmiejąc się lekko.
- Możesz mi odpuścić. - stwierdziłam po chwili zastanowienia - Zdarzyło mi się to pierwszy raz, no i biorąc pod uwagę te wszystkie okoliczności...
- Czyli mam rozumieć, że doprowadziłaś się do takiego stanu częściowo przeze mnie? - zapytał już na poważnie. Zastanowiłam się nad tym i doszłam do wniosku, że Diego ma chyba rację, jednak nawet jeśli tak było, zrobiłam to nieumyślnie. Nie chcąc już dłużej ciągnąć tego tematu pocałowałam go delikatnie w policzek, na co on szybko się obrócił i zamienił ten niewinny buziak w czuły pocałunek. Nie przeszkadzali nam nawet inni ludzie, co chwile nas mijający. Byłam tak blisko niego, że mogłam poczuć wszystko. Jego przyspieszony oddech, mocniejsze bicie serca, rozpalone wargi. Po dłuższej chwili Diego powoli odsunął się ode mnie i spojrzał głęboko w oczy.


___
Na razie tyle, reszta za dwa dni jak się wyrobię, a to wszystko dlatego, że jestem na wczasach...
Ale to nieważne, wczoraj około pierwszej postanowiłam założyć drugiego bloga
o którym już wspominałam. Wpadnijcie: http://make-love-your-goal.blogspot.com/
Liczę na Wasze wsparcie! :)

3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Aww; moja Dieletta! ;3
      Jak ja kocham ten paring ;d
      Nic tylko umierać. . . xd
      Dieletta <333
      Nie jestem zbytnio kreatywna jeżeli chodzi o kom'y ;p
      No cóż:
      Życzę powodzenia & wielee weny
      Pozdrawiam // xx

      Usuń
    2. Zapraszam do siebie na nowy rozdział ;3
      ( violetta-storytime.blogspot.com )

      P.s. Czekam na next :)

      Usuń

To Wasze komentarze dają mi największą motywację. Pamiętajcie, że dla Was to parę minut, a dla mnie radość na cały dzień ♥